Paraffinum liquidum

Ciekła parafina, inaczej olej mineralny to mieszanina prostych, długołańcuchowych węglowodorów, otrzymywanych w procesie destylacji ropy naftowej po jej dokładnym oczyszczeniu. Składnik ten sam w sobie jest neutralny dla skóry, ponieważ nie działa na skórę odżywczo, ale też jej nie szkodzi. Jest nazywany tzw. „tłustym emolientem”, ponieważ tworzy na powierzchni skóry warstewkę tłustego filmu, który zabezpiecza ją przed utratą wilgoci a także przed czynnikami zewnętrznymi.

Skóra po zastosowaniu preparatów z parafiną staje się miękka i delikatna. To za sprawą wspomnianego wcześniej ograniczania czynników środowiskowych a także działaniu natłuszczającym. Należy jednak odróżnić skórę natłuszczoną od nawilżonej. Dla wrażliwej skóry dzieci i niemowląt samo zabezpieczanie skóry poprzez jej natłuszczanie, bez dostarczania jej składników odżywczych może znacznie pogorszyć jej kondycję. Istotne w tym wszystkim jest, że parafina działa wyłącznie na powierzchni skóry, nie wnikając w nią. W dodatku u osób z wrażliwą cerą składnik ten może mieć działanie komadogenne – czyli zapychać pory skóry przyczyniając się do powstawania zaskórników.

Analizując ZA i PRZECIW dla parafiny to z jednej strony jest to składnik bezpieczny, stosowany w formułach kosmetycznych i farmaceutycznych od wielu lat. Bez obaw mogą go również stosować alergicy. Z drugiej strony jest to surowiec, który tak naprawdę stanowi bardzo tanie wypełnienie części kosmetyku, za który konsument płaci najczęściej kilkadziesiąt razy więcej niż wartość surowca. Dla producenta korzystniej jest dać dużo taniej parafiny, a jedynie niewielki dodatek ( dalsze pozycje z listy INCI) olejów szlachetnych i to np. z upraw ekologicznych. Zdarzają się kosmetyki, w których w ogóle nie ma żadnych składników odżywczych, tylko parafina, ewentualnie jakiś aromat, barwnik – nic wartościowego. I nie muszę chyba dodawać, że preparaty takie znajdziemy nawet w seriach znanych marek w niezbyt niskich cenach.

Generalnie jak wiele jest produktów zawierających Olej mineralny, tak wiele jest dyskusji na jego temat. Jedni się zachwycają jego uniwersalnością , hipoalergicznością i tym, że efekt natłuszczonej i miękkiej skóry jest widzialny gołym okiem, długo utrzymuje się na skórze, inni za wszelką cenę szukają kosmetyków bez tego składnika, posądzając go o szereg szkodliwości. Ja osobiście staram się wybierać preparaty, które zamiast parafiny posiadają oleje roślinne, które poza bezpieczeństwem i natłuszczaniem- które oferuje parafina, dają znacznie więcej, ponieważ posiadają naturalnie składniki odżywcze. Nie uważam natomiast, że rodzic, który wybiera preparat z parafiną, który jest dobrze tolerowany przez jego dziecko popełnia jakiś błąd, jest chemicznym ignorantem i nie dba o dobro swojego malucha. Jak różni są ludzie, tak i różne potrzeby i preferencje. Rodzice najlepiej potrafią ocenić, który preparat jest najlepiej tolerowany przez ich szkraba i na jaki mogą sobie pozwolić finansowo. Nie próbujmy wybierać za nich:)