Wielu z nas w życiu codziennym coraz częściej słyszy o gorszej jakości kosmetyków czy produktów żywnościowych „bo to wszystko są konserwanty”. Ale zastanówmy się po co one tam są? Nie po to żeby były, bo producentowi też taniej byłoby wyprodukować kosmetyki bez nich, ale konserwanty mają swoją funcję. Czystość mikrobiologiczna preparatów stanowi jeden z problemów przemysłu kosmetycznego. Kosmetyki bowiem są podatne na zakażenia drobnoustrojami. Zainfekowane powodują nie tylko obniżenie jakości wyrobu, jego zapachu, konsystencji, ale mogą stać się także przyczyną poważnych infekcji  i chorób u użytkowników. Szczególnie niebezpieczne są zakażenia bakteriami Gram ujemnymi, które posiadają wyjątkową zdolność przystosowywania się do zmieniających się warunków środowiskowych. Odporność kosmetyku na rozwój i zakażenia mikroorganizmami bardzo zależy od jego składu, w tym zawartości i jakości wody, a także obecności substancji stanowiących pożywkę dla drobnoustrojów (np. kolagenu). Wpływ na nią mają także: wartości pH, typ emulsji czy preparatu, oraz wielkość opakowania, a także  zawartość inhibitorów ograniczających rozwój mikroorganizmów. Krem zrobiony bez substancji konserwującej, brany z pojemnika tradycyjnie palcem ma trwałość około 8 do maksymalnie 14 dni. Kremy zawierające substancje białkowe jak kolagen czy elastyna psują się w temperaturze pokojowej najpóźniej po tygodniu, a w lodówce po dwóch. Preparaty białkowe psują się dużo szybciej niż pozostałe. Jeśli chce się całkowicie zrezygnować z konserwowania kremu, to jest to możliwe jeśli będzie się robiło niewielką ilość wystarczającą na kilka dni, ale kto z nas ma czas się w to bawić. Producent wpuszczając do obrotu nowy kosmetyk musi zapewnić jego bezpieczeństwo stosowania do daty przydatności podanej na opakowaniu. Podczas badań labolatoryjnych są wykonywane tzw. „testy obciążeniowe”, czyli specjalnie wprowadza się w kosmetyk mikroorganizmy chorobotwórcze i monitoruje czy konserwant jest w stanie je „zabić” Jeśli poradzi sobie z nimi to mamy pewność, że z bakteriami wprowadzanymi przez nas, podczas normalnego użytkowania też sobie poradzi.

Szczególną grupę kosmetyków stanowią certyfikowane produkty naturalne, które z samej nazwy wskazują, że powinny być bezpieczne dla dzieci. Istnieje ograniczona, lista konserwantów, które mogą być wykorzystywane w tego typu wyrobach. Należą do nich:

– Kwasy  Działają one poprzez obniżenie pH, co ogranicza rozwój zarówno grzybów jak i bakterii, a także jest to bardziej fizjologiczne dla naszej skóry. Wszystkie stosowane preparaty powinny mieć neutralny odczyn czyli pH w granicach 5,5 tak jak nasza skóra.

– kwas dehydrooctowy (DHA),

kwas borny i jego związki,

–  kwas mlekowy,

– kwas cytrynowy ,

– kwas octowy,

– kwas salicylowy,

– kwas sorbowy i jego sól sorbinian potasu

Alkohol etylowy Jest bardzo dobrym i skutecznym konserwantem. Zwiększa rozpuszczalność niektórych związków, zwłaszcza olejków zapachowych, co wzbogaca kosmetyki. Ilość dodawanego alkoholu etylowego powinna być minimalna, ponieważ w wyższych stężeniach może mieć działanie drażniące skórę. Nie zaleca się również dodawania go do toników, czyli preparatów na bazie wody, gdyż wzmaga działanie wysuszające, niekorzystne dla skóry.

Biguanid i jego pochodne Łagodny, bezzapachowy szybko uaktywniający się surowiec. Ma silne działanie grzybobójcze, a co warte podkreślenia w szerokim zakresie pH 4-10. Działa również na florę bakteryjną gram ujemną, m.in. na bardzo niebezpieczną dla zdrowia bakterię Pseudomonas aeruginosa.

Olejki eteryczne Naturalnie występujące związki o własnościach zapachowych, bardzo korzystnie działają na trwałość preparatów kosmetycznych. Mają działanie hamujące wzrost drobnoustrojów. Ograniczeniem w ich stosowaniu jest intensywny zapach, często wysoka cena oraz to, że niestety mogą uczylać, ale niektóre zioła mają to do siebie że nie wszyscy możemy je stosować. Do olejków tych należą: olejek tymiankowy, goździkowy, olejek drzewa herbacianego, męczennicy, lawendowy, cynamonowy, szałwii muszkatołowej, oczaru wirginijskiego, czy mało u nas popularne olejki manuka i kanuka .

Ekstrakty roślinne, czyli alternatywa dla olejków eterycznych, pozyskiwane są z tymianku, cynamonu, lawendy, oliwki, mięty, rozmarynu czy oregano. Charakteryzują się dobrymi właściwościami konserwującymi, wzmacniają łagodzące i przeciwzapalne działanie preparatów dodając jednocześnie nutę zapachową.

Heliotropina pozyskiwana z olejku heliotropu Wykazuje działanie bakteriobójcze, głównie w kierunku E.coli, a ponadto charakteryzuje się przyjemnym waniliowym zapachem. Dopuszczona jest do stosowania w przemyśle spożywczym.

Witamina EJest naturalna substancją zawartą przede wszystkim w tłuszczach pochodzenia roślinnego, zapobiega jełczeniu tłuszczu zawartego w preparatach kosmetycznych. Nie tylko jest konserwantem, ale także podnosi działanie nawilżające produktu i odżywia skórę.

Myristamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate Naturalny składnik oleju kokosowego. Ma działenie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, może pełnić także rolę emulgatora. Posiada również dobre własności myjące, może być dodawany do środków higieny osobistej, preparatów do mycia i demakijażu. Jego pochodne lipidowe dodatkowo natłuszczają skórę, mogą znaleźć zastosowanie w preparatach odżywczych, przeciwzmarszczkowych lub ochronnych.

Srebro Najstarszy związek o dzianiu antyseptycznym, bakterio i grzybobójczym. Jest bezpieczny w użyciu, nawet dla skór wrażliwych lub też ze skłonnościami alergicznymi.

Glikole m in. propylenowy czy butylenowy, które w niskich stężeniach pełnią w preparacie rolę silnych środków nawilżających, a w wyższych stężeniach zabezpieczają wyrób również pod względem mikrobiologicznym.

Pamiętaj, że aby kosmetyk był bezpieczny musi być zakonserwowany, ale wybierając kosmetyki zwróć uwagę na to jakie zawiera konserwanty, te pochodzenia naturalnego czy te budzące wiele kontrowersji.

0 replies

Zostaw wiadomość

Chcesz dołączyć do dyskusji ?
Powiedz co myślisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *