Wielu z nas czeka na lato, gdy na urlopie będzie mógł wylegiwać się cały dzień na słońcu, poprawiać swoją opaleniznę, a po powrocie do pracy chwalić się nią. Wielu z nas uważa, że im mocniejsza opalenizna tym bardziej udany urlop. Nic bardziej mylnego. Oczywiście opalanie czyli wystawianie ciała na wpływ promieni ultrafioletowych – naturalnych lub sztucznych (solarium) ma swoje wady i zalety (wymienione poniżej). Słońce powoduje wzrost ilości melaniny w skórze, czyli pigmentu, który odpowiada za jej barwę. Osoby z opaloną skórą uważa się za szczuplejsze, atrakcyjniejsze i wbrew pozorom zdrowsze. Niestety naukowo potwierdzono związek między intensywną ekspozycją na słońce, a starzeniem się skóry oraz ryzykiem zachorowania na nowotwory.
Liczba zachorowań na raka skóry z roku na rok gwałtownie rośnie, zwłaszcza u ludzi młodych.


Wady opalania

– Nadmierna ekspozycja na słońce powoduje przesuszenia skóry, utratę elastyczności, szybsze jej starzenie się, poparzenia,  zmiany skórne, które mogą przekształcić się w nowotwory i powstawanie dysfunkcji wzroku.
– Promieniowanie słoneczne może być przyczyną powstawania przebarwień, znamion i bielactwa. Okazuje się także, że opalanie może uzależniać. Tanoreksja jest chorobą polegającą na tym, iż pacjent widzi siebie jako osobę niedostatecznie opaloną. Chce to poprawić i coraz więcej czasu spędza na słońcu oraz solarium, bez kremów ochronnych, za to z przyspieszaczami opalania. Takie postępowanie prowadzi do powstawania poparzeń i czerniaka. Chorobę tę leczy się jak inne uzależnienia. Konieczna jest tu pomoc psychologa lub psychoterapeuty.

Opalanie ma także swoje dobre strony:
– Kąpiele słoneczne stymulują produkcję endorfin – hormonów szczęścia, czyli związków mających wpływ na poprawę nastroju. Czujemy się przez to pewniejsi siebie, atrakcyjniejsi, pełni energii i jesteśmy mniej podatni na depresję.
– Dzięki promieniom UV, organizm syntetyzuje witaminę D3, której zadaniem jest stymulacja wchłaniania wapnia i fosforu oraz powstrzymanie nadmiernego wydalania tych pierwiastków z moczem. Utrzymuje ona prawidłową strukturę kośćca, wzmacnia system odpornościowy i chroni przed osteoporozą. W pokarmie nie ma jej w dostatecznie dużej ilości, a suplementy są gorzej przyswajalne przez organizm i mogą być przedawkowane dając niepożądane efekty. Witaminy D, która powstała w naszym ciele dzięki słońcu nie da się przedawkować.
– Opalona skóra wygląda ładnie. Jest pozbawiona przebarwień, kolor się wyrównuje, a ciało wydaje się szczuplejsze. Rozsądne kąpiele słoneczne pomagają także w walce z wypryskami i są pomocne w leczeniu niektórych chorób dermatologicznych, np. łuszczycy.
– Opalenizna jest także naturalną ochroną skóry, chroniąca ciało przed poparzeniami.
– Przebywanie na słońcu w umiarkowanych ilościach zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi, jelita i jajników.
– Światło słoneczne minimalizuje dolegliwości przedmiesiączkowe, zwłaszcza zmiany nastroju, irytacji i bólu, A ponad to synchronizuje wewnętrzny cykl organizmu z porami dnia co sprawia, że nocą lepiej śpimy i wypoczywamy.
– Promienie słoneczne mają także działanie przeciwgrzybiczne.
Nie da się całkowicie wyeliminować z naszego życia przebywania na słońcu, które daje nam  oprócz ryzyka także i korzyści. By uniknąć przykrych konsekwencji opalania należy przestrzegać kilku zasad.
– Unikać słońca w czasie najintensywniejszego promieniowania, czyli między godziną 11 a 15 należy przebywać w cieniu. Pamiętaj, że ciepły wiatr nawet w cieniu także poprawia kolor skóry.
– Gdy już musisz być na słońcu przez cały dzień noś bawełnianą, przewiewną koszulkę, najlepiej taką, która zakryje znaczną część powierzchni ciała i czapkę na głowie. Przebywanie na słońcu bez okrycia głowy może doprowadzić do udaru słonecznego.
– Bezwzględnie nosić okulary przeciwsłoneczne kupione u optyka, które na pewno mają filtry. Okulary z ciemnymi szkłami nie zawsze ochronią nasz wzrok przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.
– Używać kremów do opalania z faktorem SPF o wartości co najmniej 15, a jeżeli masz jasną cerę to konieczne są wyższe filtry. W przeciwnym razie może dojść do poparzenia skóry.
– Nie stosować preparatów ochronnych z ubiegłego roku. Filtry szybko ulegają procesom rozkładu, co oznacza, że nasz filtr, który kupiliśmy jako 20, po roku może być już tylko 5.
– Pamiętać, że solarium opala znacznie szybciej i spędzony w nim czas musi być naprawdę krótki.
– Stosować kosmetyki, które stymulują proces brązowienia skóry zapobiegając podrażnieniom i zaczerwienieniom oraz przesuszaniu się jej i powodują neutralizację wolnych rodników, tj. cząstek, które przyspieszają proces starzenia się.
– Ważne jest by podczas przebywania na słońcu uzupełniać płyny i nie doprowadzić do odwodnienia organizmu. Najlepsze będą soki owocowe i warzywne oraz niegazowana woda mineralna.

Pamiętaj,  iż słońce opala nie tylko latem,  ale także zimą gdy jest dużo śniegu.  Woda odbija 30% promieniowania słonecznego,  natomiast śnieg  aż 80%. Podczas zimowego szaleństwa na stoku także często dochodzi do poparzeń skóry twarzy i dlatego trzeba stosować krem ochronny na zimę z filtrami SPF.

0 replies

Zostaw wiadomość

Chcesz dołączyć do dyskusji ?
Powiedz co myślisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *