10 Sposobów na walkę z katarkiem u dzieci i niemowląt

W okresach jesienno – zimowych można powiedzieć, że pojawienie się kataru u malucha to tylko kwestia czasu. Zwłaszcza, że pozostali domownicy, też często go łapią. Większość rodziców zastanawia się jak pomóc i ulżyć dziecku, a także jak skrócić czas katarku. Mówi się, że katar leczony trwa 7dni, a nie leczony tydzień… Nie mniej jednak bez względu na to czy stosowane przez nas środki medyczne skracają czas choroby czy nie, ważne, aby katar nie przerodził się w gorsze powikłania, a także aby nie utrudniał oddychania, zwłaszcza w nocy. Największy problem stanowi katar u maluchów, które nie potrafią samodzielnie wysmarkać noska. Katar może szybko przerodzić się w bolesne  zapalenie ucha. Dziecko, które ma zatkany nos jest apatyczne, nie może spać w nocy, może mieć gorszy apetyt. Aby przynieść ulgę maluchowi w odetkaniu noska jest kilka sprawdzonych sposobów. Poniżej zebrałam wszystkie znane mi metody na radzenie sobie z katarkiem u maluchów, inne niż zakup typowej chemii aptecznej: tabletek i kropli do nosa.  Mam nadzieje, że informacje te przydadzą się rodziców niemowląt i dzieci, a także tym, którzy dopiero szykują wyprawkę dla maluszka. Te same rozwiązania sprawdzą się także jako wsparcie dla rodziców dzieci i dorosłych  z niepełnosprawnościami.

No to jedziemy:

  1. Aspiratory do odciągania wydzieliny ustami             

Chyba najpopularniejsza w tej grupie jest NOSE FRIDA -jest to bardzo prosty przyrząd do odciągania wydzieliny z noska.

Koszt: ok 30zł (odpowiedniki innych firm potrafią kosztować 10zł)

Metoda działania: Rodzic po umieszczeniu gąbkowego filtra w rurce wkłada jej koniec do ust, drugi do dziurki w nosie dziecka i zasysa wydzielinę. Rurka jest długa więc jej nie połknie, a filtr chroni przed drobnoustrojami.

Moja opinia: Różne rzeczy robię przy dziecku, ale żadna nawet najokrutniejsza kupa nie brzydzi mnie tak jak zasysanie ustami glutów. Niestety może mój poziom wrażliwości jest zbyt duży, cena nie jest wygórowana ale mimo to ja nie byłam w stanie przekonać się żeby to użyć. Próbowałam raz i już leży głęboko w szafce. Dodatkowo mój lekarz potwierdził moje obawy: zwykła gąbka jako przegroda między wydzieliną bakteryjną z noska a wciąganym przez rodzica powietrzem nie daje zabezpieczenia przed przejściem drobnoustrojów. Jest szansa, że rodzic może się zarazić, nawet regularnie zmieniając gąbki.

Dodam jeszcze, że w przypadku mojego dziecka, po wetchnięciu rurki do nosa i próbie zasysania była ostra histeria, a wiadomo, że sam katar już spowodował, że był poddenerwowany.

2. Aspirator do odciągania wydzieliny odkurzaczem – KATAREK/ KATAREK PLUS -aspirator do nosa

Koszt: 30-50zł

Metoda działania: Dość niezwykły przyrząd, ponieważ podłączany do domowego odkurzacza !!!

Nie bójcie się jednak drodzy rodzice, jest on tak skonstruowany, że redukuje siłę ciągu i jest bezpieczny. Jeden koniec wsadza się do końca rury od odkurzacza (po zdjęciu szczotki), drugi do noska dziecka. Jednostajna delikatna siła odkurzacza wyciąga wydzielinę w kilka sekund. Nie ma tu ryzyka uszkodzenia noska, ponieważ siła ciągu nie wzrasta, jest stała. Nie zmienia się także szum odkurzacza. Katarek od katarka plus różni się zdaje się tylko dodatkowym elementem obudowy od strony noska dziecka – bardziej przyjazny kształt.

Moja opinia: O istnieniu tego urządzenia dowiedziałam się przez przypadek, w idealnym momencie. Po walce z samą sobą z Fridą i walce z dzieckiem z Gruszką, której nienawidził  Katarek plus okazał się idealnym rozwiązaniem, normalnie strzał w 10:)! Mój maluszek przede wszystkim nie bał się tego, wręcz był zaciekawiony co to jest i sam próbował to dotykać. Co prawda musiałam go pilnować, żeby nie wsadził końcówki do buzi, ale bez problemu i ani jednej łzy i w kilka sekund odciągnęłam wydzielinę. Dzięki temu, że kilka razy dziennie odciągaliśmy w ten sposób nosem, mój synek swobodnie oddychał, nie rozwijały się bakterie i na katarku całe przeziębienie się skończyło. Ja polecam bardzo mocno! I cały czas jestem w szoku jakie to genialne:)

3. Aspiratory elektryczne

Elektryczne aspiratory (odsysacze)- odciągacze, w których jednostajnie i szybko następuje odciągnięcie wydzieliny

Koszt: ceny w 100% elektrycznych to najczęściej 100-200zł

Metoda działania: najprościej, przyłożyć do noska i wcisnąć guzik. Odciąganie nastąpi w kilka sekund.

Moja opinia: Bardzo dobre rozwiązanie, szybkie i nie ma ryzyka uszkodzenia noska. Dziecko raczej tez nie powinno się go bać. Jedynym minusem według mnie jest cena. Ponieważ w wyprawce dla noworodka jest już ogrom kosztownych pozycji i kolejne 100 czy nawet 200zł może okazać się zbyt dużym wydatkiem dla rodzica.

4. Odciągacze typu 2 w 1  – (ustno – ręczne)

Koszt: ok 30zł

Metoda działania: Takie proste ręczne urządzenie, które w zależności od zastosowanej końcówki albo zastępuje Fridę ( zaciąganie ustami),  albo gruszkę ( zaciąganie poprzez nacisk)

Moja opinia: Dla mnie zgroza. Wszystko to czego nie lubią dzieci w jednym miejscu

5. Gruszka

Najtańsza i najmniej bezpieczna metoda odciągania wydzieliny z noska

Koszt: 2-6zł

Metoda działania: Zassanie poprzez nacisk na ścianki gruszki i poluzowanie nacisku.

Moja opinia: Jeśli tylko możecie sobie pozwolić na wydanie 30zł na aspirator to będzie to zdecydowanie lepszy wybór. Rodzice nie zawsze mają wyczucie jak mocno ścisnąć gruszkę żeby zassać. W związku z tym siła zasysania jest różna, niekiedy może być za duża. Z moich obserwacji wynika, że aby gruszka zadziałała wpycha się ją do noska głębiej niż aspiratory żeby uzyskać efekt. Dzieciom z reguły się to nie podoba, płaczą, potrafią kręcić głową, co może doprowadzić do obtarcia noska. Usunięcie gruszką wydzieliny przy broniącym się i płaczącym dziecku trwa długo i jest to męka zarówno dla dziecka jak i dla rodzica.

6. Olejki eteryczne – krople, żele lub gotowe plasterki na piżamkę, inhalacje

Najlepiej metodę tą łączyć z odciąganiem noska. Wystarczy albo nanieść kilka kropelek olejku na ubranko dziecka, albo nakleić na nie specjalny, gotowy plasterek (np. aromaktiv baby). Można również wysmarować skórę dziecka gotowym żelem lub przygotować mu kąpiel z olejkami.

Koszt: kropelki (mieszanka naturalnych olejków eterycznych do inhalacji) ok 8-10zł butelka starczy dla całej rodziny na wieki (do nanoszenia na piżamkę lub inhalacji u starszych dzieci)

Plasterki na piżamkę (Aromaktive baby) ok 12zł / 5szt

Żel na ciało z olejkami ok 10zł (20g – Aromaktiv baby) lub olejek do kąpieli (125ml) ok 16zł

Moja opinia: Olejki eteryczne łagodzą objawy kataru, a także działają bakteriobójczo. O ile dziecko nie ma uczulenia na nie, myślę, że warto po nie sięgać. Co do metody ja zawsze wolę kupić czysty olejek i samemu wybrać jak go zastosować, ale gotowe propozycje farmaceutyczne też są fajne. Jedyny ich minus to znacznie wyższy koszt, ale musimy wybrać czy dopłacamy i dostajemy gotowe na tacy czy wysilimy się i zrobimy ciut więcej samemu.

7. Nawilżacz powietrza, mokre ręczniki i optymalna temperatura

Nie wiem czy można to nazwać metodą, ale jest to ważny element łagodzenia objawów kataru. Chodzi oczywiście o poziom wilgotności powietrza w naszym domu. Jeśli katar dotyka malucha zimą, w sezonie grzewczym, bez dodatkowego nawilżania powietrza robi się ono suche, co jest niekorzystne przy zwalczaniu objawów kataru.

Aby zwiększyć wilgotność można nabyć nawilżacz powietrza, albo np wywiesić przy grzejniku stojak z praniem albo umieścić na grzejnikach mokre ręczniki.

Dodatkowo, BARDZO ważne jest aby nie przegrzewać mieszkania. Temperatura optymalna do 19-21 stopni.

Koszt: 0zł ( metody domowe), 50-500 nawilżacz

8. Sól fizjologiczna i woda morska

Roztwór do kupienia w aptece, najwygodniej w postaci jednorazowych fiolek – sól fizjologiczna i aerozolu – woda morska. Wlewamy ją do noska dziecka w celu jego oczyszczenia i nawilżenia. Oba rozrzedzają również wydzielinę, ułatwiając jej wypływanie.

Koszt: ok 12zł (50szt) sól fizjologiczna, woda morska (spray) – ok. 21 zł (np. Marimer)

9. Maść majerankowa

Bardzo tani specyfik z apteki, naturalny, Wystarczy wysmarować niewielką ilość pod noskiem, a olejki eteryczne z ziela majeranku zmniejszą ilość wydzieliny. Dodatkowo działa przeciwbakteryjnie.

Koszt: ok 3zł (10g)

10. Ułożenie dziecka do snu i zabawy

Aby wydzielina mogła swobodnie wypływać z noska i aby nie spływała do zatok ważne jest aby niemowlak miał podczas leżenia główkę wyżej niż klatkę piersiową, aby grawitacyjnie wydzielina wchodziła w dół noska. W tym celu można podłożyć pod dwie nogi od łóżeczka ( te przy głowie dziecka) książkę lub zakupić specjalną poduszkę klin do łóżeczka. Metody te jednocześnie przeciwdziałają ulewaniu. Podczas zabawy dobrze jest również układać dziecko na brzuszku, bo to również ułatwia wypływanie wydzieliny.